Fajerwerki - W chatce Słonecznej.
Każdy ma swój najpiękniejszy bal sylwestrowy. Ja pamiętam miłe chwile spędzone na tanecznych pląsach w wielu ciekawych miejscach: Paryż, Wenecja, Praga, Warszawa, Szklarska Poręba, Karpacz i wiele innych często mało znanych miejscowości. Miejsca czasem były nieznane, ale imprezy za to niezwykłe. Trudno sobie wyobrazić bal sylwestrowy bez tańca, ale raz tak mi się zdarzyło. Była to chatka Słoneczna na stokach górnej części Kowarskiego Grzbietu. Miejsce bez prądu i gazu, ale za to z atmosferą. Czasem można tam spotkać osoby, znane z pierwszych stron gazet, złotych medalistów olimpijskich, ale mimo wszystko, są one normalne. W każdym razie, w chatce i na sylwestra. Bez tańców, za to z długimi całonocnymi rozmowami przy świetle kominka z metalowym kubkiem w dłoniach. Tą niezwykłą noc rozświetliły pokazy sztucznych ogni. Takie
Fajerwerki, sztuczne ognie i pokazy pirotechniczne widziane w Kotlinie Jeleniogórskiej, dodały kolorytu naszemu spotkaniu. Nigdy już takiego sylwestra nie miałem.